Trudne czasy
W kwietniu 1948 roku, po ślubie z Adamem Włod-kiem, Szymborska wprowadziła się do mieszkania na poddaszu przy ul. Krupniczej. Miejsce to nazywano „czworakami literackimi". Po wojnie skoszarowano tutaj bowiem kilkudziesięciu pisarzy, poetów i tłumaczy. siążkowy debiut Wisławy Szymborskiej przypadł na pełnię stalinizmu. W 1952 roku wydała tomik, zatytułowany Dlatego żyjemy. Dzięki temu zbiorkowi przyjęto ją do Związku Literatów Polskich. W tym samym czasie poetka wstąpiła do PZPR. Po latach z powodu wiersza o Stalinie Szymborska miała trudności z wstąpieniem w poczet członków Polskiej Akademii Nauk. Kolejny tomik przyszłej laureatki Nobla -Wołanie do Yeti - był, jak napisał krytyk Stanisław Balbus, „jednym z najważniejszych czynników zmartwychwstania polskiej poezji po Październiku". W roku 1960 odwiedziła Moskwę, Leningrad i Gruzję. W latach sześćdziesiątych Szymborska kierowała działem poezji Życia Literackiego. Dbała zawsze o wysoki poziom i dobre nazwiska. Była wyrozumiała i otwarta dla debiutantów. Przez ponad dwa lata prowadziła „Pocztę literacką" -rubrykę, w której odpowiadała autorom, przysyłającym swoje utwory z nadzieją na druk. W roku 1963 Szymborska otrzymała Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki II Stopnia, a trzy lata później, w akcie solidarności z Leszkiem Kołakowskim wyrzuconym z PZPR, zwróciła legitymację partyjną. Po odejściu z partii Szymborska nie mogła być dłużej kierownikiem działu poezji, ale pisywała felietony. W ten sposób narodziły się Lektury nadobowiązkowe. Od początku lat sześćdziesiątych poetka wiele tłumaczyła, głównie z francuskiego, min. Baudelaire'a, Musseta i poetów baroku. Przetłumaczyła także wiersze żydowskiego poety Icyka Mangera, który tuż przed wojną wyemigrował z Polski. Antologia poezji żydowskiej z jej tłumaczeniami była już w drukarni, kiedy przyszedł rok 1968 i polecono zniszczyć skład. Jeden z pracowników schował jednak bloki czcionek w piwnicy i książka ostatecznie ukazała się w roku 1983.
Losy literatów
Przez całe lata 70. działała Szymborska w Komisji Kwalifikacyjnej Związku Literatów Polskich i regularnie przyjeżdżała do Warszawy na zebrania Zarządu Głównego. Na początku lat osiemdziesiątych jej nazwisko figurowało jeszcze w stopce redakcyjnej Życia Literackiego, jednak po odezwie redaktora naczelnego - Władysława Machejka - potępiającego „faszyzującą reakcję" w łonie Solidarności (z którą sympatyzowała Szymborska) - szybko stamtąd zniknęło. w tym czasie poetka współpracowała z nowym krakowskim miesięcznikiem Pismo. W jego redakcji zasiadały zaprzyjaźnione z Szymborska osoby: Ewa Lipska, Marta Wyka, Jerzy Kwiatkowski Tadeusz Nyczek. Zastępcą redaktora naczelnego był Kornel Filipowicz - wielka miłość poetki, która trwała 23 lata. Niestety, Pismo nie przetrwało kryzysu stanu wojennego. Pierwszy wiersz od momentu jego wprowadzenia, Schyłek wieku, opublikowała Szymborska dopiero w 1983 roku w Tygodniku Powszechnym. W tym samym roku rozwiązano Związek Literatów Polskich i w jego miejsce powołano nowy. Opozycyjni pisarze znaleźli się poza nawiasem oficjalnego życia literackiego, a do nowego związku zapisywać się nie chcieli. To środowisko powołało w roku 1989 alternatywne Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, do którego należała Szymborska. Lata osiemdziesiąte to również współpraca z Na-Głosem. NaGłos organizował spotkania pisarzy w krakowskim Klubie Inteligencji Katolickiej, na których poetka bywała częstym gościem. W jej wierszach dało się wówczas zauważyć reakcję na rzeczywistość stanu wojennego.