Stosunek Mendla do Warszawy

firefox Zegarmistrz chciał go ostrzec przed pogromem Żydów. Zegarmistrz też był negatywnie nastawiony do Żydów. Mendel kocha miasto, czuje się z nim związany, czuje się jego częścią, jednym z nich, nie czuje się obcy. Całe życie spędził w Warszawie, to była taka jego mała ojczyzna, czuje się Polakiem pod każdym względem. Urodził się w Polsce tylko był innego wyznania, bo żydowskiego. Nie udało mu się przekonać zegarmistrza. Mendel nie wyobrażał sobie życia w innym mieście niż Warszawa. To miasto dawało mu nadzieje, dodawało otuchy. Nie czuł się innym, nie wywyższał się. Był normalnym człowiekiem, codziennie pracującym i dbającym o dom i o siebie.

Równouprawnienie

firefox Mendla można określić „Polakiem wyznania Mojżeszowego”, bo on czuje się Polakiem, tu się urodził, spędził całe dzieciństwo jak i swoje dorosłe życie. Kocha kraj i Warszawę. Mieszka w kamienicy obok Polaków, ma wielu przyjaciół właśnie Polaków, wspólnie z nimi żył i świetnie się dogadywali. Nie było widać pomiędzy nimi żadnej różnicy. Byli dla niego życzliwi, szanowali go, widać to przed pogromem Żydów. Student przed tym pogromem nawet go ostrzegł aby uważał na siebie, by nie stała mu się żadna krzywda. Jego przyjaciele troszczyli się o niego, życzyli mu dobrze i nie chcieli aby mu się coś stało, gdyż byli z nim silnie związani i zależało im na nim. Chcieli go ochronić przed krzywdą i złymi ludźmi, którzy Żydów traktowali jako gorszych. Zarówno on jak i inni nie dostrzegali różnic narodowościowych. Mógł pogodzić bycie Żydem i Polakiem i w niczym mu jak i jego przyjaciołom to nie przeszkadzało. Nie był tchórzem, gdyż nie wstydził się tego, że jest Polakiem pochodzenia Żydowskiego. Otwarcie się do tego przyznawał, nie wstydził się swojego wyznania, nie wstydził się tego, że jest Żydem. Wierzył, że nie tylko on w sobie widzi Polaka, miał nadzieję że inni ludzie też to dostrzegają. Tak naprawdę różnice nie były ważne, ważne było to jakim się jest człowiekiem, to co ma się w środku.