Praca u podstaw
Pozytywizm to wielki powrót na ziemię uwznioślonych serc romantyków i zderzenie z brutalną rzeczywistością. Wydawać by się mogło, iż epoka zwana pozytywizmem nie może być smutna ani pełna powagi i przygnębienia. Jednak jak się okazuje taka właśnie była, bowiem to, co działo się w latach wcześniejszych, a zatem powstania narodowowyzwoleńcze i walka o wolność przyniosły tak wielkie zniszczenia moralne i ludzkie, że społeczeństwa rozstały się z tego typu sposobem na odzyskanie niepodległości. Ludność zwróciła się ku pracy, jako środku na walkę z nieprzyjacielem. Postanowiono kształcić wszystkie warstwy społeczne, a także wzbudzać świadomość narodową wśród tych najniższych. Ponadto chciano naprawić problemy państwowe i zreformować je. W literaturze zwrócono się ku takim gatunkom jak powieść, która według Stendhala była niczym zwierciadło przechadzające się po dziedzińcu, a także nowela. Ten pierwszy gatunek przyniósł wielka książkę Bolesława Prusa – „Lalkę”, zaś nowelę uprawiali między innymi Maria Konopnicka, Henryk Sienkiewicz czy Eliza Orzeszkowa. W swych dziełach poruszano poważne, istotne dla tych najsłabszych problemy i próbowano znaleźć lekarstwo na ich uleczenie.
Modernizm Górskiego
Epoka zwana Młodą Polską ma również swoje odpowiedniki w innych krajach, jak na przykład Młode Niemcy. Całość epoki rozpoczęła się od manifestu Artura Górskiego, który to pisząc cykl swych artykułów do krakowskiej gazety „Życie” przedstawił nowe założenia twórców i warunki na jakich powinny być tworzone od tego czasu dzieła literackie. Wprowadzono takie nurty jak symbolizm, impresjonizm czy dekadentyzm. Skupiono się na grze światła a także tym, co ono sprawia w dziele, jak wielkie ma dla niego znaczenie, a zatem co odkrywa gra światła w różnych porach dnia. Poza tym zaczęto używać wielu symboli stosowanych już we wcześniejszych epokach i które zostały już utarte i znane były przez wszystkich. Dodatkowo skupiono się na artyście, jego indywidualizmie, podążając zgodnie z hasłem „sztuka dla sztuki”. Ponadto ludzie będący przeświadczeni o zbliżającym się w niedługim czasie końcu świata byli smutni i przygnębieni. Bali się śmierci i tego, co ona ze sobą niesie. Nie chcieli umierać, ale jednocześnie czekali na koniec swego życia, w którym nie dostrzegali już żadnych przyjemności, zapomnienia szukali jednak w alkoholu, narkotykach i kontaktach seksualnych, tak zwanej nirwanie, niebycie, gdzie człowiek niczego nie jest świadom i niczego nie odczuwa. Wszystkie te zjawiska znajdowały swe odzwierciedlenie w dziełach literackich o właśnie takiej tematyce.