Poezja nieprzystępna
Utwory nie dla wszystkich. Kolejne utwory Eliota to poematy o charakterze religijnym. Jego światopogląd zbudowany na fundamentach religii chrześcijańskiej - pod koniec życia Eliot stał się gorliwym katolikiem - najpełniej manifestowany jest w utworach mistycznych, takich jak Środa popielcowa czy Cztery kwartety. Wprawdzie nie są to dzieła tak dalece nowatorskie jak Jałowa ziemia, można tu odnaleźć wiele odniesień do światowej spuścizny literackiej. W podobnym stylu utrzymany jest też cykl wierszy Ezry Pounda zatytułowany Pieśni. Pisany przez długie lata, począwszy od roku 1917, cykl składa się z luźno tematycznie powiązanych ze sobą wierszy, których lektura wymaga od czytelnika wszechstronnego przygotowania literackiego. Wymagania do czytelnika są spore, a więc utwory te nie są dla wszystkich. Utwory takie to dzieła tylko dla wybranych odbiorców, którzy potrafią czytać takie utwory, mają wyrobiony smak literacki i znają się na rzeczy. Inny odbiorca mógłby taki utwór potraktować z pewnym dystansem, co nie jest zbytnio wskazane. Oczywiście owy dystans bierze się jedynie z braku zrozumienia danego utworu i wszelkich innych ułomności po stronie czytelnika, a nie z braku talentu pisarza poezji, no jedynie co można mu zarzucić o pisanie stylem tak nowoczesnym i innowacyjnym, w takim stopniu zaawansowanym, że jego dzieła są niezrozumiałe przez większą część społeczeństwa.
Pióro i szpadel
W środowisku literackim. Zainteresowanie tradycją i kulturą cechowało twórczość wielu poetów europejskich lat czterdziestych dwudziestego wieku, co wydaje się naturalną reakcją środowiska literackiego na przeintelektualizowaną twórczość T.S. Eliota i jego epigonów. Walijski poeta Dylan Thomas (1914-1953) zdobył popularność lirycznym dramatem z roku 1953 zatytułowanym Pod mlecznym lasem. Tak jak poezja Thomasa, dramat ten również cechuje się melodyjnym rytmem i siłą oddziaływania związanej z wiejskimi krajobrazami metaforyki. Podobny klimat cechuje twórczość laureata literackiej nagrody Nobla za rok 1995, Irlandczyka Seamusa Heaney' a (ur. 1939). Język jego wierszy w kunsztowny sposób oddaje świat niedoceniany dotąd przez poezję. Dla pochodzącego z farmerskiej rodziny Heaney’a sam fakt bycia poetą nie jest ani wzniosły, ani nobilitujący. Trzeba przyznać że pisarze i poeci dzisiaj traktowani są znacznie inaczej jak niegdyś. Jeśli jakiś pisarz nie jest na tyle dobry by się wybić na arenę międzynarodową, sukces wtedy niestety nie jest mu pisany. Jak pisze, wrodzony talent literacki oderwał go od pracy na roli, za paznokciami pozostało jednak trochę ziemi. Heaney, jak zresztą wielu współczesnych poetów, nie ma bynajmniej zamiaru się go pozbyć, stanowi to dla nich taki symbol upamiętniający skąd tak naprawdę pochodzą.