Mowgli
Mowgli, tym dziwacznym imieniem nazywała Matka Wilczyca ludzkie niemowlę. W jej języku oznaczało ono Żabę. Być może w uszach wilków brzmiało to pieszczotliwie, a może jedynie określało to, że jego skóra była gładka i pozbawiona futra. Dziecko porzucili w dżungli rodzice uciekający przed tygrysem. Na swej drodze spotkał je Ojciec Wilk. Niemowlę uśmiechało się do niego ufnie, więc zaniósł je do swojej jaskini. Matka Wilczyca przyjęła je serdecznie i wychowywała tak jakby było jej własnym. Do ludzi z pobliskiej wioski Mowgli czuł nieufność. Odrazę budziła w nim gadatliwość, okrucieństwo i tchórzostwo. Wygnali go z wioski, nazywając wilkołakiem i diabłem. Jedynie matka, rozpoznała w nim zaginionego syna i odnosiła się serdecznie, za co została napiętnowana przez mieszkańców wioski. Z pomocą leśnych zwierząt pomógł jej uciec przed gniewem społeczności. Przyszedł jednak dzień, kiedy zatęsknił za ludźmi. Siedemnastoletni młodzieniec z ciężkim sercem opuścił dżunglę by zamieszkać wśród ludzi.
Pan Twardowski
Twardowski był sławnym czarownikiem, który sprzedał duszę diabłu w zamian za czarnoksięskie moce, alchemiczne cuda i magiczne zdolności. Postać spopularyzowana przez balladę Adama Mickiewicza, interesowała nie tylko pisarzy, artystów, lecz także naukowców. Napisano o Twardowski wiele i od wieków trwają spory, czy jest to postać historyczna, czy tylko baśniowa. Legenda o nim ma wiele odmian. Rodzimy, polski charakter baśni, wiąże tę postać z Krakowem. Pełen humoru i fantazji mężczyzna unikał spotkania z diabłem, a chcąc odwlec realizację umowy, wymyślał dla czarta absurdalne prace. Diabeł w końcu porwał go podstępem, budując karczmę o nazwie „Rzym”. Czarodziej będąc już w mocy diabła, unoszony do piekła, ratował się modlitwą, nabożną pieśnią i odmawianiem różańca. Wówczas diabeł uciekł w popłochu, zostawiając go zawieszonego między niebem a ziemią. Twardowski chwycił się księżyca i tam już pozostał. Sługę swego zmienił w pająka by mógł po sieci schodzić na ziemię i przynosić mu nowiny.