W stronę modernizmu
Rozwój. Prekursorem poezji hermetycznej był żyjący jeszcze w wieku dziewiętnastym Charles Baudelaire Q (1821-1861) - paryski intelektualista, który uosabiał postać romantycznego bohatera, indywidualisty, genialnego, lecz wyalienowanego i nieszczęśliwego buntownika. Baudelaire był miłośnikiem twórczości malarskiej Eugene Delacroix, którego podziwiał za „pogardę dla wszystkiego, co zbyteczne i niepotrzebne". Jego własne wiersze były często apoteozą piękna zawartego w rzeczach przeciętnych, a nawet odrażających. Jeżeli Baudelaire pisząc te utwory miał zamiar szokować czytelników, należy przyznać, iż bez wątpienia osiągnął swój cel. Po publikacji najsłynniejszego tomu w jego twórczości, Kwiaty zła (1857), poeta został okrzyknięty bluźniercą i postawiony przed sądem. Uznany winnym propagowania pism obscenicznych, został skazany na grzywnę. Współcześni poeci uznali go jednak za swego mistrza. Powstała grupa twórców naśladujących Baudelaire. Pisali oni utwory praktycznie niezrozumiałe dla przeciętnego czytelnika. Jeden z najwybitniejszych przedstawicieli tego nurtu, na przykład, Arthur Rimbaud (1854-1891) w serii wierszy napisanych jeszcze przed ukończeniem dziewiętnastego roku życia, usiłował zobrazować szalejącą w jego wnętrzu burzę zmysłów. Poeta zbuntował się przeciw wszelkim technikom konwencjonalnym.
Symboliści
Wartość symbolizmu. Zupełnie innym typem człowieka był Stephane Mallarme (1842-1898). Jego wiersze to kunsztowne, dopracowane w każdym wersie dzieła, kryjące w sobie tajemnicę oraz głębokie znaczenia. Podobnie jak Rimbaud, Mallarme chętnie stosował symbole, próbując w ten sposób nadać zwykłym słowom inny wymiar. Obaj panowie zostali uznani za awangardę i teoretyków symbolizmu - trendu, który stawiał sobie za zadanie ukazanie skomplikowanej psychiki ludzkiej i świata zewnętrznego nie za pomocą uproszczonych określeń, lecz zaledwie sugerując pewien kierunek poszukiwań. Twórczość symbolistów wywarła olbrzymi wpływ na pisarstwo amerykańskiego poety T.S. Eliota (1888-1965), który jeszcze jako młody nie doświadczony człowiek wyemigrował do Anglii. W poezji swej wyrażał niechęć do wiktoriańskiej cywilizacji. Odrzucał koncepcję potężnej Anglii o imperialnych ambicjach na rzecz klimatów małej ojczyzny, której szukał na wsi. Niestety, sielankowe ideały runęły w gruzy i straciły rację bytu wraz z wybuchem nieludzkiej i brutalnej I wojny światowej. Pojawiła się wówczas grupa poetów, których pełne życia, często sarkastyczne i absurdalne wiersze zainspirowała właśnie tematyka wojenna. Przeszkadzały mu one bowiem w osiągnięciu celu najważniejszego, którym było zbudowanie świata na nowo za pomocą słów.